Wprowadzenie:
Po adopcji zyskałem 109 starszych sióstr. W domu zawsze byłem przez nie rozpieszczany. W szkole jednak zaczął mnie dręczyć bogaty uczeń, Jan Rosiński. Gdy posunął się za daleko, pociągnąłem go ze sobą ze schodów. Po wszystkim dziekan Marcela Gajewska nie ukarała Jana, tylko obwiniła mnie i kazała wezwać opiekuna. Nie wiedziała jednak, że żadna z moich 109 sióstr nie jest zwyczajną osobą.
...Więcej