

Gdyby nie przypadkowe spotkanie przy dostarczaniu jedzenia, Sonia nigdy by się nie domyśliła, że jej biedny mąż — z którym chodziła cztery lata i jest w małżeństwie od trzech — to w rzeczywistości książę stołecznej elity, wart miliardy. Gdy poznaje prawdę, mąż właśnie wręcza biżuterię wartą dziesiątki milionów złotych swojej przyjaciółce z dzieciństwa na urodziny i lekkim tonem przeprasza: „Bianka pochodzi z bogatego rodu — podarowałem jej tylko biżuterię odpowiednią do jej pozycji. Myślałem, że jesteś wielkoduszna; tak bardzo cię to obchodzi?" Mąż spokojnie czeka, aż Sonia zacznie go błagać. W zamian dostaje od niej papiery rozwodowe.

„Pomóż mi upozorować katastrofę samolotu" — powiedziałam cicho. „To jedyny sposób, żebym mogła kiedykolwiek odejść od Łukasza Morawskiego." Ludzie mówili, że zrzekł się mafijnego tronu dla mnie. Nazywali go człowiekiem, który zamienił władzę na miłość — dziedzicem, który porzucił krew i złoto, żeby poślubić kelnerkę z biednej dzielnicy. Przez lata sprawiał, że świat wierzył w nas. Budował imperia pod moim nazwiskiem. Co poniedziałek przysyłał mi róże. Mówił prasie, że jestem jego wybawieniem. Ale miłość nie zawsze oznacza wierność. Kiedy wierzyłam, że to na zawsze, on za moimi plecami budował drugi dom — pełen śmiechu, zabawek i synów bliźniaków o jego oczach. W noc, w którą zniknęłam, jego imperium spłonęło. Rozrywał miasta na strzępy, przekupywał rządy i zakopywał ludzi żywcem, byle tylko mnie odnaleźć. Ale zanim mu się to udało — mnie już nie było. A kobieta, za którą kiedyś był gotów oddać życie, nie kochała go już na tyle, by chcieć dalej żyć.
![[Dubbing] Umarłam, żeby żyć](https://acfs3.goodshort.com/dist/src/assets/images/pc/common/f901131c-default-book-cover.png)
„Pomóż mi upozorować katastrofę samolotu" — powiedziałam cicho. „To jedyny sposób, żebym mogła kiedykolwiek odejść od Łukasza Morawskiego." Ludzie mówili, że zrzekł się mafijnego tronu dla mnie. Nazywali go człowiekiem, który zamienił władzę na miłość — dziedzicem, który porzucił krew i złoto, żeby poślubić kelnerkę z biednej dzielnicy. Przez lata sprawiał, że świat wierzył w nas. Budował imperia pod moim nazwiskiem. Co poniedziałek przysyłał mi róże. Mówił prasie, że jestem jego wybawieniem. Ale miłość nie zawsze oznacza wierność. Kiedy wierzyłam, że to na zawsze, on za moimi plecami budował drugi dom — pełen śmiechu, zabawek i synów bliźniaków o jego oczach. W noc, w którą zniknęłam, jego imperium spłonęło. Rozrywał miasta na strzępy, przekupywał rządy i zakopywał ludzi żywcem, byle tylko mnie odnaleźć. Ale zanim mu się to udało — mnie już nie było. A kobieta, za którą kiedyś był gotów oddać życie, nie kochała go już na tyle, by chcieć dalej żyć.

Aby zakończyć wielką wojnę między ludźmi, wampirami, wilkołakami i elfami, nawiązano porozumienie - dziecko mieszanej krwi przejmie władzę nad światem. Co sto lat, ślub pomiędzy ludźmi oraz jednym z tych trzech klanów zadecyduje o następnym władcy. Kto pierwszy urodzi dziecko-hybrydę, do tego należy tron. W poprzednim życiu wybrałam Jakuba, najstarszego syna watahy wilkołaków, znanego ze swojej lojalności. Dałam mu syna, Ziemowita, o futrze białym jak śnieg. Nasze dziecko miało zostać następnym rządzącym, co zapewniło jego ojcu niezwykłą władzę. Moja siostra pożądała piękna elfów, więc poprzez małżeństwo dołączyła do ich klanu. Jednakże elficki książę sypiał ze wszystkimi chętnymi z całego lasu - w efekcie zachorowała na chorobę, która spowodowała jej bezpłodność. Zazdrosna oraz rozgoryczona, zorganizowała pożar i spaliła mnie wraz z moim szczeniakiem. Kiedy później otwarłam oczy, wróciłam do dnia zawiązywania sojuszy. Siostra już przeleciała Jakuba, więc oczywiście też się odrodziła. Nie wiedziała jednak, że był on brutalnym kochankiem i na łóżku, podczas swoich igraszek, doprowadził do śmierci niezliczonych wilczyc.

Maja Sokół, córka dona, zostawiła wszystko dla Leona Romańskiego, po tym, jak ochronił ją własnym ciałem przed trzema kulami z pistoletu. Przez siedem lat, żyła w ukryciu, jako jego żona i wychowując syna. Kiedy umarł brat Leona, wdowa po nim, wróciła, a on sam wybrał ambicje zamiast uczucia. Wytrzymując liczne upokorzenia, Maja łamie się jednak, gdy narażony zostaje ich syn, Paweł. Wraca wtedy do swojej prawdziwej tożsamości. Leon desperacko próbuje odzyskać utraconą miłość, ale w zamian otrzymuje ostateczną nauczkę- nie tylko złamał jej serce, ale wypowiedział też wojnę nieodpowiedniej rodzinie.

Życie Pauliny, wzorowej kujonki, sypie się w gruzy, gdy przez pomyłkę wyznaje miłość szkolnemu psycholowi, Borysowi. Szantaż zmienia się w pakt o przemianie, a wzajemna niechęć – w wybuchową chemię. Czy Paulina wybierze księcia z bajki, czy nieobliczalnego d*pka na motorze?